Cześć!

Jeśli tutaj kliknąłeś, zakładam, że chciałbyś (lub chciałabyś) dowiedzieć się czegoś więcej o mnie . Postaram się więc w paru (-nastu, lub -set) słowach zaspokoić Twoją ciekawość. Skoro tutaj jesteś, mam nadzieję, że mogę Ci zająć chwilę. Jeśli lubisz puścić muzykę do lektury, kliknij proszę TUTAJ – lub puść sobie cokolwiek, przy czym jest Ci łatwo się zrelaksować.

Na tej stronie znajdziesz: 

Parę słów o mnie (przydatne, jeśli nudzi Ci się w pracy):

Nie będę opowiadał historii mojego życia, bo nie sądzę, by była bardzo fascynująca. Znaczy – jest, dla mnie, ale postaram się szanować Twój czas… i powstrzymać wodolejstwo. Do rzeczy: pisanie to jest jedyna rzecz, jaką umiem robić . Nie powiem, czy umiem robić dobrze – to już zostawiam Twojej ocenie, ale wiem, że to jest coś, co chciałem robić od zawsze i co starałem się (i ciągle się staram) szlifować wiele, wiele lat , oraz co było moim marzeniem. Staram się spełniać swoje marzenia, od kiedy jestem świadomy dwóch rzeczy: pierwsza, to ta, że ten nasz świat jest niesamowicie szary i smutny (co stwierdzam jako urodzony optymista i idealista), a druga, to świadomość śmierci. O tym, że kiedyś umrę, pierwszy raz pomyślałem mając około trzy lata. Przeraziło mnie to. Wiele lat później przeczytałem wyznania starców, którzy mieli wkrótce umrzeć – wszyscy mówili tylko o jednym. O tym, by walczyć o miłość i o tym, by kochać dużo. Pomyślałem sobie, że będę walczył, by na tym polegało moje życie – na spełnianiu marzeń.

Jako dziecko miałem mnóstwo marzeń. Chciałem polecieć w kosmos, chciałem być żołnierzem (to szybko mi przeszło), chciałem zostać archeologiem (Indiana Jones!),  paleontologiem (dinozaury!), czy w końcu pisarzem. Potrafiłem przesiedzieć całe dnie przy skałach, uczestniczyłem w szkolnym kółku archeologicznym, ale ani Indianą, ani też specem od wielkich gadów nie zostałem. Ale potrafiłem opowiadać historie. Układałem je z klocków, nim nauczyłem się pisać.

Pisanie wyznaczyło to, kim jestem dzisiaj. I nie mówię tutaj o tym, że musiałem nauczyć się poprawnie składać literki – co dla osoby, która załapała się na bycie „dys” (-grafem, -ortografem, -lektykiem… nadal nie wiem, czy te dysfunkcje naprawdę istnieją i czy nie byłem po prostu leniem) było dosyć czasochłonne. Musiałem nauczyć się, czym jest promocja, jak wygląda marketing, jak prowadzić facebooka – zacząłem pisać nie tylko opowiadania, ale artykuły. Nauczyłem się radzić sobie z (licznymi) niepowodzeniami. Nauczyłem się być cierpliwy i spokojny, jak tonąca krowa. W końcu – po latach – przyszło mi jurorować w konkursach literackich, podobnych do tego, w jakim i ja uczestniczyłem, kiedy debiutowałem literacko w antologii będącej pokłosiem konkursu „Horyzonty wyobraźni 2009”. Pisanie okazało się być centrum mojego życia – także i wtedy, kiedy natrafiłem na pracę, jaką jest tworzenie gier komputerowych.

Ale, ale – nie znasz mnie przecież. Moje nazwisko najprawdopodobniej jest Ci obce. Nie jestem znanym pisarzem, ani tym bardziej znanym twórcą gier. Ani autorytetem – a snuję wspomnienia, jakbym miał się czym chwalić. Zdaję sobie z tego sprawę i nie chcę być butny, ani narcystyczny. Jeśli z tego, co mówię, wyziera duma, to tylko dlatego, że jestem dumny z tego, że póki co udaje mi się spełniać swoje marzenia i gdybym miał umrzeć (czego nie chcę, zobaczysz, jeszcze w wieku 120 lat będę wydawał książki!), umierałbym szczęśliwy. Postaram się jednak krótko przedstawić parę faktów o mnie. Tym razem już bez rozwlekłego tekstu.

Tu parę faktów o mnie

  • Urodziłem się w w lutym 1991 roku, jako dwumiesięczny wcześniak i ponoć było blisko, bym dzisiaj nic nie pisał – ale strasznie się cieszę, że jednak mi się udało,
  • w wieku 8 lat postanowiłem, że będę pisarzem,
  • w 2008 roku zostałem wciągnięty w działalność polskiego fandomu fantastyki – zaczynałem od bycia recenzentem portalu EnklawaNetwork.pl (wtedy jeszcze Enklawamagi.pl),
  • w 2009 roku wziąłem udział w ogólnopolskim konkursie „Horyzonty wyobraźni„, w którym jurorami byli: Stefan Darda, Andrzej Pilipiuk i Jacek Skowroński – zdobyłem drugie miejsce, oraz statuetkę,

IMG_0303
stat
  • w 2010 roku debiutowałem literacko opowiadaniem science-fiction „Wyrok” w antologii „Horyzonty wyobraźni 2010„,
  • po konkursie dołączyłem do organizującego go kwartalnika QFANT, gdzie odbyłem staż w dziale marketingowym, zostałem jego szefem a wkrótce także zastępcą redaktora naczelnego pisma,
  • później wydałem parędziesiąt różnych opowiadań,  głównie na papierze, w antologiach i pismach (na przykład w „Nowej Fantastyce”),
  • brałem udział w działalności wielu portali kulturalnych, takich jak QFANT, Efantastyka, Dzikabanda czy Enklawanetwork.pl,
  • współorganizowałem też parę dużych i mniejszych eventów, a także konwentów fantastyki, do największych mogę zaliczyć Krakon, Falkon czy Dni Fantastyki we Wrocławiu,
  • współorganizowałem też parę innych wydarzeń kulturalnych, takich jak „Festiwal na falach”, czy Nagroda Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego, którą pomagałem stworzyć, a która działa po dziś dzień (prowadzona przez osoby, które w tej kwestii były bardziej kompetentne ode mnie),
  • wielokrotnie bywałem jurorem w konkursach literackich,
  • prowadziłem też parokrotnie warsztaty kreatywnego pisania, oraz wykład dla studentów „Collegium Civitas” w Pałacu Kultury,
  • w 2012 roku zacząłem pisać książkę „Mapa Cieni”, razem z moim współautorem Krzysztofem Bilińskim. Opowiadała o nawiedzonych miejscach w Krakowie i okolicach i była połączeniem krótkiego reportażu i opowiadań zaproszonych przeze mnie do projektu autorów – w 2017 roku „Mapę Cieni” wydało wydawnictwo Van Der Book,
  • w międzyczasie, razem z Krzyśkiem nagrywaliśmy audycje radiową „Misterium Grozy” – ostatecznie stała się ona osobną stroną, zaś Krzysiek sam założył wydawnictwo „Wydawnictwo IX„, które polecam za całego serca,
  • w okolicach 2014-15 roku, razem z przyjaciółmi zaczęliśmy robić grę mobilną „Hostile Dimension” i wydaliśmy ją u wydawcy Play jako Alrauna Studios,
  • od września 2016 działa zaś Alrauna Studio Sp. z o. o. w którym pracuję  jako Story Writer w nadchodzącej produkcji „The Way Back”,
  • jestem także redaktorem naczelnym strony Lubiegroze.pl,
  • pomagam też w fundacji „Horyzont zdarzeń” – organizowaliśmy obozy dla młodzieży, zaś w wakacje roku 2017 z Krakowa wyruszył rejs do Gdańska zbudowanym i zwodowanym galarem „Boudicca” – historyczną kopią prawdziwych statków wiślanych. Byłem jego częścią i mogę się pochwalić doświadczeniami zarówno ze spływu, jak i prowadzenia warsztatów fabuły, oraz także z tego, jak to jest skręcić kolano i jechać karetką po bardzo dziurawych drogach, jednak…
  • …kolejne publikacje i książki w drodze – każde doświadczenie jest zaś na wagę złota!